Hej!!! Dzisiaj ostatni czyli 30 dzien z seri postów 30 DNIOWE WYZWANIE Z PLL.Mam nadzieje,że podobały Wam się posty z tej serii. Dzisiejszym tematem posta jest...
Najlepiej z pośród kłamczuch moim zdaniem ubiera się Hanna i Aria. Obie maja bardzo fajne i oryginalne stroje...dobrze dobierają kolory i dodatki...chociaż Aria czasami dziwnie się ubiera np. płaszcz w panterkę i tak bardzo mi się podoba jej gust podobnie jak i Hanny...A Wam który strój podoba się najbardziej... W rozwinięciu znajdziecie stylizacje każdej z kłamczuch.
Jest wiele fajnych osób w obsadzie Pretty Little Liars i trudno mi wybrać tylko jedna osobę... Dlatego przedstawię po 2 aktorki i aktrow których lubię najbardziej.
Najbardziej podobał mi się bal maskowy w ostatnim odcinku drugiego sezonu. Bardzo lubię tego typu imprezy. Gdybym mogła, chętnie zrobiłabym coś takiego w mojej szkole.
Z rodziców i rodziny kłamczuch najbardziej lubię chyba mamę i babcię Hanny. Jej mama jest dla wszystkich miła i stara się zrozumieć i chronić swoją córkę. Babcia Hanny pojawiła się tylko w kilku odcinkach ale była zabawna i zawsze stała po stronie wnuczki.
Według mnie najfajniejszy pokój ma Hanna. Bardzo podobają mi się jej tapeta na ścianach połączona z białymi meblami i dużą ilością ozdób np. obrazy i poduszki. Gdybym mogła, sama umeblowałabym tak swój pokój.
Osoba ktora lubie najmniej w serialu to Paige.Nie wiem jakos od poczatku serialu za nia nie przepadam,czasami zachowuje sie dziwnie i byla zazdrosna o Alison...ciekawe jak sie bedzie zachowywac kiedy dowie sie,ze Alison wraca do Rosewood.
Najbardziej chciałabym zaprzyjaźnić się ze Spencer i Wrenem. W Spencer podoba mi się to, ze jest silna i inteligentna a Wrena po prostu uwielbiam od samego początku.
Mam wielu ulubionych bohaterów Pretty Little Liars,a le najbardziej tęsknie za tymi których dawno nie widziałam w tym serialu.Najbardziej brakuje mi Wren i Caleb, których nie widzę już od dłuższego czasu. Bardzo cieszę się z tego ,że wracają w sezonie 5 z powrotem. Mam nadzieję, że autorzy wymyśla ciekawe watki z tymi postaciami.
Ulubiony sezon serialu Trudno jest mi określić który sezon serialu najbardziej mi się podobał, ponieważ według mnie wszystkie były świetne, ale jeśli muszę wybrać to chyba jest to sezon 4. Wydaje mi się, że najwięcej się w nim działo i wyszło na jaw wiele ważnych informacji.
Takim charakterem jest Maya.Było mi szkoda Emily,bo wiem jak bardzo ją kochała.Maya miała problemy z narkotykami i ze swoim byłym chłopakiem Natem,który ją zabił.Lubiłam Maye za jej charakter...była odważna i starała się wszystkich zrozumieć...Nie przejmowała się czyjąś opinia była bardzo zaradna.Była pewna siebie,podobna do Alison jak mówiła Emiy.
Pytanie, co mnie denerwuje w serialu było 2 dni temu, więc teraz może napiszę, co mnie denerwuje w każdej z kłamczuch.
1.Emily W niej denerwuje mnie to, że jest bardzo łatwowierna i szybko obdarza ludzi zaufaniem, co zazwyczaj źle się dla niej kończy. Często też chcę naprawiać problemy wszystkich dookoła nawet jeśli nie chcą jej pomocy. 2.Spencer Nie lubię w niej tego, że kiedy ma jakieś problemy i sobie z czymś nie radzi, często rani innych dookoła i nie zważa na ich uczucia i chęć pomocy lub odsuwa ich od siebie próbując radzić sobie sama. 3.Aria Pod koniec 4 sezonu, kiedy rozstała się z Ezrą jej zachowanie bardzo mnie irytowało. Rozumiem, że Ezra ją oszukał i w ogóle, ale według mnie przesadziła krzycząc na matkę kiedy ta poszła na chwilę porozmawiać z Zackiem oraz będąc wredną dla przyjaciółek, kiedy te chciały ją pocieszyć. 4.Hanna W Hannie nie mogę znaleźć czegoś co mnie w niej jakoś szczególnie denerwuje. Jedynie co bym w niej zmieniła, to żeby czasami nie była taka szczera i pomyślała zanim coś powie.
Moim zdaniem najlepsza przyjaźń wsród obasady Pretty Little Liars jest między Shay Michell i Ashley Benson,które poza planem świetnie się rozumieją i dobrze się bawią.Dziewczyny są dla siebie jak siostry i często spędzają ze sobą swój wolny czas.
Coś czego nienawidzisz w serialu W Pretty Little Liars nie podoba mi się to, że jest dużo porzuconych wątków. Twórcy serialu zaczynają jakiś wątek i po pewnym czasie jest on zapomniany, lub jest kontynuowany po długim czasie, kiedy tak na prawdę nikt dokładnie nie pamięta o co w tym chodziło. Kolejną rzeczą, której nie lubię są absurdalne sytuacje na przykład:
- Emily i Paige jadą przez las na jakąś impreze, jest ciemno. Paige nagle dostaje ataku paniki, a Emily zatrzymuje samochód i ze spokojem w głosie stwierdza "Chodźmy na spacer". Tak... w środku nocy w lesie, przez który nawet nie przejeżdżają żadne samochody, w normalnym życiu raczej każdy zawróciłby i pojechał z powrotem do domu.
-Kłamczuchy znajdują samochód Wildena na środku miasta, otwierają bagażnik i widzą martwą świnię. Kompletnie nie zrozumiałam tej sytuacji, dlaczego tam była akurat świnia? Zrozumiałabym jeśli bagażnik byłby pusty albo leżały w nim zwłoki Wildena, ale świnia?
Jest wiele rzeczy za które kocham serial Pretty Little Liars postaram się napisać kilka z nich...w komentarzach piszcie za co Wy uwielbiacie ten serial.
Kłamczucha, która najbardziej ciebie przypomina Trudno mi powiedzieć która kłamczucha mnie najbardziej przypomina. Każda ma coś w sobie podobnego do mnie, więc nie jestem w stanie stwierdzić, która jest do mnie najbardziej podobna.
Moją ulubioną przyjaznia w Pretty Little Liars jest Sparia...Widać,ze dobrze się dogadują i umieją się nawzajem pocieszyć...Obie wiedzą,ze jedna nie będzie osądzać drugiej...robia wszystko,żeby sobie pomóc